poniedziałek, 27 lutego 2017

Dzieła sztuki, hobby po godzinach.

Siedzę rano przy porannej kawie i tak sobie czytam taki tekst :

" Na dzieła w posiadaniu Horsta Waechtera wpadła przez przypadek Magdalena Ogórek, która - jak sama relacjonuje w rozmowie z Onetem - poszukiwała innego, bezcennego dzieła - "Walki karnawału z postem" Pietera Brueghela, wywiezionego przez Ottona von Waechtera już w grudniu 1939 roku z Muzeum Narodowego w Krakowie. Po wielu miesiącach poszukiwań odnalazła w Austrii syna Ottona, Horsta i rozpoczęła rozmowy, prowadząc jednocześnie badania naukowe w poszukiwaniu innych dzieł skradzionych przez Waechtera.


Jak twierdzi Magdalena Ogórek, bardzo częsty kontakt z Horstem Waechterem zaowocował chęcią zwrotu z jego strony obiektów, zabranych z Krakowa. Niewykluczone, że na jego decyzję wpłynął także fakt, iż to właśnie Magdalena Ogórek znalazła w archiwach watykańskich informację, że jego ojciec nie zmarł w 1949 roku śmiercią naturalną, lecz został otruty oczekując w Rzymie na przerzut do Argentyny.


O sprawie napisał m.in. "The Guardian", który cytuje słowa Magdaleny Ogórek: "Muszę przyznać, że nie musiałam namawiać go do zwrotu dzieł. On sam chciał je oddać".
Tekst przekopiowany z Onet.pl

 76-letni Horst von Wächter. 

Pozwoliłem sobie więc spojrzeć na wiek skruszonego człowieka i okazało się że liczy sobie 76 wiosen.
czyli jakieś 50 wiosen zajęła chęć zwrotu zagrabionych dzieł sztuki. 

Zaciekawiło mnie również dlaczego na trop tych dzieł nie wpadły odpowiednie służby konserwatorskie tylko wiadomej prowencji Pani dziennikarz wystawiana przez SLD na prezydenta.

Wracając do Onet :
" Magdalena Ogórek przyznała Onetowi, że otrzymała od Horsta Waechtera jego rodzinne archiwa, a w nich korespondencję rodziców, którą właśnie tłumaczy i analizuje. W listach znajduje się sporo odniesień do innych dzieł sztuki. Jest więc szansa na kolejne odkrycia."

Zaiste, widocznie urok osobisty w/w Pani wpłynął na "Von" aby zwrócił te dzieła po takim okresie czasu. Nie wątpię ani przez chwilę że będą następne "odkrycia". Ale jak pokazła wieloletnia praktyka widzimy tylko to co nam wykłada się na stół abyśmy zobaczyli. Najciekawsze odbywa się zwykle pod stołem :-).

Czytajmy dalej za Onet.pl :

"Jak dotąd Polska nie odzyskała wszystkich dzieł wywiezionych przez Niemców i Rosjan w czasie II wojny światowej. Szacuje się, iż było ich około pół miliona. "The Guardian" pisze, iż niejednokrotnie udawało się trafić na ich ślad tylko dzięki temu, że zostały wystawione na aukcjach. Aby je odzyskać często rząd polski musi je kupować od potomków tych, którzy je ukradli."


Dość ciekawa praktyka, jeśli "rząd polski" musi kupować ukradzione dzieła. Należy tu zaznaczyć że "rząd polski " nie dysponuje swoimi pieniędzmi lecz Naszymi. 

I tu ciekawostka te wszystkie "zabytki" jakie odzyskuje "rząd polski" od poszukiwaczy kopiących po własnych polach i lasach, 
te nie zagrabione i nie należące do "rządu polskiego" np. niemieckie dziurawe hełmy i zardzewiałe bagnety odzyskuje  siłą w parę godzin. Przeszukanie, rekwirowanie, sąd , wyrok i po sprawie,
czyli od polskich lokalnych poszukiwaczy nie trzeba odkupywać.  

Cała ta historia jest bardzo ciekawa ponieważ "von" zjawił się w IPN już w roku 2013 a mamy dziś rok 2017. 

Ciekawą poszukiwawczą pasję ma Pani Magdalena. Jak sięgnę pamięcią to podobne zainteresowania poszukiwawcze mają wszyscy z PZPR. Dysponują wyjątkowym urokiem osobistym oraz odpowiednimi argumentami z teczek pochowanych po wojnie w prywatnych szafach. Dr Magdalena Ogórek,  tropi losy dzieł sztuki zrabowanych z Krakowa w 1939 r. przy współudziale także matki Horsta, Charlotty.
  
" M.O. jest historykiem Kościoła. Studiowała na Uniwersytecie Opolskim, gdzie uzyskała tytuł doktora nauk humanistycznych. W 2005 studia tematyczne w European Institute of Public Administration w Maastricht. Była współpracowniczką przewodniczącego SLD Grzegorza Napieralskiego, a w 2010 r. pracowała w jego sztabie wyborczym, gdy kandydował na prezydenta.  W 2015 r. sama została kandydatką SLD na prezydenta."

W latach 2014-2015 na antenie TVN 24 prowadzi (Biznes i Świat) programy "Atlas świata" i "Świat".
We wrześniu została  prawicową felietonistką  "Do Rzeczy".
Dziś jest w TVP Info .

Ciekawa postać, mąż również ciekawy :
https://pl.wikipedia.org/wiki/Piotr_Mochnaczewski

środa, 22 lutego 2017

Skarb elektryka.

Parę dni słonecznej pogody pozwoliło mi rozpocząć sezon 2017. Jakoś tak tej zimy nie miałem w zasadzie czasu a może i chęci aby tak jak w poprzednich latach urządzać zimowy hardkor w minusowych temperaturach.

Piękne słońce w zeszłym tygodniu, niby tylko dwa dni a już można było poczuć wiosnę. Nagrzana słońcem pachnąca zeszłoroczną trawą parująca wilgotna łąka, żurawie powróciły i już drą dzioby :).
Powracają dzikie gęsi i śpiewa całe ptactwo. Wprawdzie łąka jeszcze zamarznięta na kamień  i kopać się nie dało, ale miło było połazić i poudawać że coś się szuka :-).

Połaziłem po tej łące ale coś trzeba było w końcu znaleźć więc przeniosłem się na skraj lasu
a tam ukryty był skarb elektryka :-).


Ładny rozległy mocny sygnał na kolor i znów " zarzekała się żaba błota" ale kopie głębszy dołek,  a tam na tej większej głębokości na pół długości łopaty " skarb elektryka" widoczny na zdjęciach


 , całe wiadro bezpieczników w idealnym stanie ukrytych w szklanych oprawach lamp.





 Diabeł Solfernus pracuje już trzeci rok bez problemu, jeden dzień chodziłem z cewką 20 kHz a następny dzień z 16 kHz, mokra ziemia woda krzaki i żadnych problemów jak zwykle.

Lecz aby nie było tak normalnie i wiosennie, to trzeba pamiętać  że w Waszym kraju gdzie nienormalność jest na porządku dziennym działają niebieskie lotne brygady, konserwa z archeo śledzi w necie wszelkie przejawy normalności ponieważ autostrady się skończyły a kasę trzeba zarabiać. Więc pamiętajcie ...wykrywacz w domu + stare monety = 5 lat więzienia na zasadzie domniemania. Pamiętajcie moi mili nigdy więcej "dobrej zmiany".

Jest też rozwiązanie, a co tam.....wprawdzie srebro tanie lecz aby nie popadać w kałabanię z durnym systemem może warto jeśli posiadacie w zbiorach srebrne monety po dziadku i chodzicie z wykrywaczem za meteorytami ....przetopić i z główki. 

Jak na razie za posiadanie srebra w domu + wykrywacza nic nie grozi ....ale może za rok i to będzie karalne. Pamiętajcie ....przetapiać na gwałt :-).

Zapamiętajcie sobie raz na wieki,  wszystko co znajdziecie należy do "Państwa", macie zanieść do Wójta Pana i Plebana. A wszystkie zabytki należą do "Państwa"  i są wyłączone z obrotu handlowego. Czyli jak miałbym w Polsce  obraz Dubińskiego lub starą zabytkową komodę to sprzedać jej nie mogę ....co za komunistyczne brednie :-).



Hasło na rok 2017 .....wszyscy numizmatycy w Polsce do więzienia.
http://www.tvn24.pl/olsztyn-znalazl-zabytkowe-monety,717272,s.html 

" Jakie ma prawo Polska do 10 monet 6 groszowych z XVIII wieku z czasu rosyjskiej okupacji Prus zakopanych przez wycofującego się żołnierza Carskiego koło Kętrzyna ( ani to z ziemi słowiańskiej, ani nie wydane przez Polskę ani nie posiadał tego żaden Polak)?"

Coś mi się wydaje że te konserwy, archeo i nawiedzone smerfy się nieźle przysłużą temu PiS-owi, aż się prezesowi  niezłą czkawką odbiją.Wystarczy tylko poczytać komentarze pod takimi informacjami.

 " Co do jednego wszyscy się zgadzają. Istniejący w Polsce system ochrony zabytków jest do niczego. Nie przyczynia się ani do rozszerzenia wiedzy o przeszłości (bo przecież nie o przedmioty chodzi), ani nie chroni samych zabytków."

"  zakazu chodzenia z wykrywaczem i tak nie da się wyegzekwować. Z drugiej strony poza oficjalnym obiegiem zdarzają się fantastyczne odkrycia."

"  Jak ktoś wspomniał w dyskusji nikt się nie będzie fatygował, żeby wyciągnąć ze skiby 10 monet, których setki są w muzeach. I nie musi. Ale informacja, gdzie zostały znalezione jakie monety może być istotna. A kto aktualnie jest ich właścicielem jest sprawą drugorzędną. Trzymanie wszystkiego w muzeach nie ma żadnego sensu. Zabytki naprawdę cenne czy ważne powinny być odkupowane po normalnej cenie.
 Dla jasności. Tak, jestem archeologiem. Tak, nieraz zdarzało mi się chadzać z wykrywaczem."

 "Brytyjczycy to społeczeństwo obywatelskie, obawiam się, że nasze społeczeństwo nie dorosło do takiej liberalizacji prawa."
Jak czytam takie bzdury to mam pewność że autor to osoba z niską samooceną, próbująca za wszelką cenę odreagować wmawiając innym że są głupi. Co to za gazeta która trzyma takich frustratów?"

"  Obecna, chorobliwa sytuacja jest efektem panującej w Polsce doktryny prawnej, zakładającej, że wszystko, co w ziemi, jest własnością Państwa, zaś poszukiwacze to banda kłusowników, którym nic się - oprócz ewentualnej odsiadki - nie należy.
 A gdyby tak zaprowadzić cywilizowane normy, obowiązujące w co bardziej kulturalnych krajach , polegające na tym, że od znalazcy odkupuje się po godziwej cenie znalezisko wraz z jego dokumentacją? Sądzę, że sytuacja zmieniłaby się diametralne, tylko jaki urząd w Polsce byłby skłonny zapłacić za cokolwiek godziwą cenę? Historia wielu wywłaszczeń dowodzi, że żaden. Więc w naszym kraju - raju fiskalizacji i penalizacji - mamy to, co mamy."

" Polityka Polski jak i jej starożytne poglądy w wielu tematach są błędne !!!!!
Ludzie którzy ją tworzą nie mają zielonego pojęcia co stwarzają , i co niszczą."

" Czytając o kłopotach kolegów, którym próbowano wmawiać, że wykopanie na ornym polu łuski czy 10 fenigów to naruszenie warstw kulturowych, a sama łuska i fenig to zabytki, nabrałem do archeologii obrzydzenia i wstrętu, a archeologów głoszących takie interpretacje uważam za baranów, z którymi nie warto się zadawać. Postanowiłem, że kiedy trafię na jakieś archeologiczne badziewia typu urny, fibule itp, to potłukę je młotkiem, skorupy wyrzucę do rzeki, a metal sprzedam na złom. Mam dość sytuacji, gdy jakieś starożytne pierdołki służą do szczucia ludzi na siebie i robienia wokół nich ceregieli, jakby od nich zależał los tego świata. Obrzydła mi archeologia i jej zabytki oraz archeolodzy. Chodziłem z wykrywaczem, chodzę i będę chodził i o ile do niedawna gotów byłem informować o ewentualnych znaleziskach archeologicznych i wskazywać ich miejsca, to teraz mam to gdzieś. Mam gdzieś państwo, które nie potrafi rozwiązać prostych spraw i stworzyć mechanizmy sprzyjające pogłębianiu zaufania do jego organów. Mam gdzieś puste artykuły powtarzające wyświechtane komunały." 

Czytając wszystkie komentarze widać do czego doprowadzą tymi represjami, jak tak dalej pójdzie to rzeczywiście będą tłuczone urny, fibule wkręcane w imadła i sprzedawane na złom a monety przetapiane. Ciekawe czy te 200 tyś co lata po Polsce zdołają posadzić na te 5 lat do więzienia. 

Zaiste "dobra zmiana". Też można otrzymać wyrok kupując niezły aparat z zoomem albowiem  okazuje się iż fotografowanie ptaków drapieżnych, kolekcjonowanie ich piór, skorupek z jajek i ODCHODÓW tych ptaków jest tak samo karalne jak szukanie wykrywaczem.  Dz.Ustaw Nr.13 poz.61,str.234-236. A za zamieszczenie zdj. w prasie bez zezwolenia ptaka drapieżnego chronionego Konserwator Przyrody może fotografa ....Sorry o co tu biga? gdzie my jesteśmy?? 

Świnie też są "Państwowe" :
Zgodnie z krajowymi przepisami rolnik co najmniej 24 godziny przed dokonaniem uboju ma obowiązek zgłosić swój zamiar powiatowemu lekarzowi weterynarii oraz powiatowemu oddziałowi Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Za brak odpowiednich zezwoleń ministerstwo  chce karać bardzo surowo - niepokorni mogą nawet trafić na trzy lata do więzienia.

Witajcie w Korei Północnej.

http://manager.money.pl/ludzie/wywiady/artykul/viking;wykrywacz;metalu;nie;znajdzie;skarbu;ale;pozwoli;zarobic,252,0,734204.html

http://www.polityka.pl/forum/1047035,z-wykrywaczem-po-skarby.thread?sort=DESC


P.S.
http://zobten.blogspot.com/2017/02/testy-detektorow.html

http://katharos-da.blogspot.com/2016/09/gromnik.html

http://medartzasada.blogspot.com/ 

http://www.projekt-chemini.pl/ 

http://www.izba.centrum.zarow.pl/artykuly/474-zloto-dla-zuchwalych-czyli-gdzie-zniknely-skarby-iii-rzeszy 



sobota, 4 lutego 2017

Promienie X , Osówka -Soboń.

Otrzymałem dziś ciekawego maila od kolegi ze Świebodzic. Jako że rozpatrujemy wszystkie warianty w Sowiogórskim temacie to i czas przyjrzeć się też promieniom X  oraz radarom.

W czym rzecz?, otóż jak wynika z maila nie tylko ja przyglądam się takim dziwnym sprawom jak koła w rejonie tych wszystkich obiektów. Kiedyś dawno temu rozpatrywaliśmy już ten temat, lecz nie doszło do żadnych  konkluzji. W kontekście tych okręgów były brane pod uwagę nawet kozy przywiązane do palika :-), oraz błędy soczewek w aparatach satelitarnych.

Ale nie powiedziałem jeszcze o co głównie chodzi w tym mailu, a chodzi o Świebodzickie AEG i lampę rentgenowską o nazwie  XT450 (450 kV; 10 000 A; 20ns), znajdująca się w Świebodzicach oraz o rozwijanie tego urządzenia do  lamp o wielkości 30cm i większych o czym wspomina Piotr.

Pozwolę sobie tym samym wstawić parę słów z maila którego otrzymał Piotr od właściciela takowej lampy :

"
Witam,

Dziękuję zainteresowanie się kolekcją lamp rtg. Otóż wspomniane przez
Pana
źródło służy do badania szybkich procesów np. przebijania pocisku
przez blachę
- otrzymałem je z WAT-u w Warszawie, gdzie dysponują takim samym ale
sprawnym
urządzeniem."
 
 

Taka to była korespondencja, z której wynika że akurat ta lampa służyła do pomiarów. Lecz mamy też Stragana i jego meldunki z Łodzi :
oraz Jürgena Stroopa – SS-Gruppenführera, który w więzieniu w rozmowach z Moczarskim wyraźnie mówi o promieniach X i rozmowach na ten temat pomiędzy wyższymi rangą od niego rządowymi fiszami, a ci panowie raczej nie gadali od czapy.

Wstawię teraz parę zdjęć Piotra żeby pokazać o czym mowa  w związku z okręgami ( oczywiście wg.mnie temat nie powiązany z promieniami X lecz równie frapujący i zagadkowy).


Oraz dwa swoje :


Podobne okręgi lecz mniejsze występują w Rzeczce oraz w Kolcach.
Wprawdzie moja teoria co do mniejszych jest związana nie z promieniami X lecz sprawami architektonicznymi i tego co kiedyś odkopałem w opracowaniach dotyczących infrastruktury podziemnej 

Kopałem aż się dokopałem :-)

ale to na potem, a teraz zobaczymy jakie jest Wasze zdanie na temat tego co widać i słychać .

Ok to w uzupełnieniu tak jak mówiłem wstawiam tą ciekawostkę, która sobie można porównać na mapach z torowiskiem koleiki wąskotorowej.
Kolce

Wyjazd na drogę z pętli

Upad od strony Kolc w kierunku sztolni nr III

Cała pętla
Z Kolc do Osówki
Wyjazd na drogę skraj lasu
Zjazd drogą w stronę Kolc
Zjazd kolejki na dole w stronę Kolc











 .....................................................................................
Na koniec dla zabieganych poszukiwaczy oraz innych osób nie mających czasu się użerać z fiskusem i biegać z papierami, prosto, fachowo bez nerwówki bo czas się zbliża :

Rozliczanie
mailem PIT-ów polskich i zagranicznych  za 2016r.
- wszelkie rozliczenia od dochodów
- od podatku
Kto chce skorzystać może się kontaktować mailowo lub telefonicznie.

Do rozliczenia potrzebne są tylko kopie dokumentów np:
- fotka z tel. komórkowego lub aparatu może być skan dokumentu. przesłane mailem lub MMS.
- tel . 502 393 865
- mail   firmagig@wp.pl

Zrobione i wypełnione PIT-y otrzymuje się zwrotnie mailem w formacie PDF do wydruku, lub Pocztą już wydrukowane  wg. życzenia.

http://g-i-g.jimdo.com/us%C5%82ugi/

..................................................................................................................................

P.S.
Jak zwykle ciekawe miejsca do zwiedzania :

http://dolnoslaskipodroznik.pl/ 

https://plus.google.com/u/0/108326282972784468734?cfem=1 

https://plus.google.com/u/0/109102221846731353627?cfem=1

http://zwiedzamydolnyslask.blogspot.com/2016/10/morawa-paac-rodziny-von-kramst-gps.html

 https://plus.google.com/+MarzenaKwiatkowska